Osadzenie luków na lozyskach zaczynano w kazdym przesle od skrajnego luku

W celu podniesienia łuku do położenia pionowego i osadzenia na łożyskach, liny stalowe dźwigów przymocowywano w dwóch miejscach, odległych od końców łuku mniej więcej 1/4 jego rozpiętości. Osadzenie łuków na łożyskach zaczynano w każdym przęśle od skrajnego łuku, ze strony dolnego biegu rzeki. W celu zapewnienia stateczności tego łuku po osadzeniu na łożyskach, opierano go o specjalne wsporniki przymocowane do nóg dźwigów od strony dolnego biegu rzeki . Następne łuki przęsła, po ustawieniu na łożyskach, łączono stężeniami poprzecznymi z łukami poprzednio ustawionymi. Wtedy miały stanowić konstrukcję przestrzenną dostatecznie stateczną. Przesunięcie dźwigów, a więc usunięcie podparć ich nogami, nie zagrażało wówczas równowadze łuków. Tak było we wszystkich montowanych przęsłach aż do przedostatniego od strony Warszawy, którego rozpiętość – jak już podawano – była największa. W tym przęśle po przesunięciu dźwigów w kierunku ostatniego filara, łuki przewróciły się w kierunku dołu rzeki, wyrwały się z łożysk i wpadły do wody, niszcząc drewniane rusztowanie. Upadając odgięły nogi dźwigów tak, że zawisły one w powietrzu. Katastrofa byłaby jeszcze większa, gdyby runęły do wody również dźwigi. Jednak niezwykle silne związanie nóg dźwigów z ich belkami górnymi oraz bardzo mocne rusztowania torów, z których nie zostały zepchnięte nogi dźwigów od strony górnego biegu rzeki – zapobiegły rozszerzeniu się katastrofy. [podobne: Fordanserki, Dmuchawy bocznokanałowe, drzwi mroźnicze ]

Tags: , ,

This entry was posted on Monday, July 9th, 2018 at 12:00 am and is filed under Uncategorized. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

 

Comments are closed.

Powiązane tematy z artykułem: Dmuchawy bocznokanałowe drzwi mroźnicze Fordanserki